-
Sobota, 31 stycznia 2009
-
Idę na zapa i później już NAPRAWDĘ #naukowaprzygoda i #naukadziejów.
-
No Asia, bądź rozsądna, przecież jutro nie zdążysz nauczyć się na 2 egzaminy.
-
Teoria podejmowania kakałka #śmierćwmleczarniach #ajdontfillajkmojeżycie.
-
Jak patrzę na porównawcze fotki z 10 stycznia, to robi mi się dziwnie.
-
#pokakuchnię 2. tak, jestem z siebie dumna.
-
#pokakuchnię znajdź 5 różnic. Posprzątałam.
-
Jejku, już zapomniałam, jak przyjemnie słucha się Outlines. Zawsze będą mi się kojarzyć z wakacjami, z oczekiwaniem na wyjazd do Francji.
-
Ja podejmuję większość decyzji metodą 'papier-nożyce-kamień'. Albo na spontatnie. Chuja tam teorie.
-
Nie wiem, kto wymyślił przedmiot 'Teoria podejmowania decyzji', ale bardzo mu współczuję.
-
Na na na la la la tu tu ru tu tu.
-
Historia Anglii na pewno jest ciekawa i pasjonująca.
-
Nie dam rady już posprzątać w pokoju. Ale i tak widać światło w tunelu.
-
Demona porządków nie można lekceważyć. Kuchnia i łazienka odmienione. Aż się boję tam wchodzić.
-
Nagle zachciało mi się posłuchać Beirutu, w szczególności 'Nantes'.
-
-
Piątek, 30 stycznia 2009
-
Za 4 dni będzie po wszystkim. Wytrzymaj Asia.
-
Czuję się tak, jakbym już na zawsze miała być zmęczona.
-
Mmmmm, to sobie pospałam.
-
Jakoś nie wiem, co ze sobą zrobić. Kratka balkonowa? Posprzątać w kuchni? Zrobić obiad?
-
cipagówno to dziś ze mnie. [blip]
-
Dobrze, to rozjebmy ten syf.
-
you're one of God's mistakes.
-
Idę na zapa, a później zbiorę się i jakoś dobiegnę na wydział mimo niesprzyjającej aury.
-
Jebany śnieg, jebany egzamin z komputerków. Już kurwa nie mogę:(
-
-
Czwartek, 29 stycznia 2009
-
To teraz znów mam na co czekać:)
-
Kurwa, chyba dostałam gorączki z tego wszystkiego. IDĘ-SIĘ-UCZYĆ.
-
#kisielwgaciach #niezaśniewnocy #przeżywing800 :D:D:D:D
-
Ja na przykład jeszcze przed chwilą słuchałam 'Like a virgin':D
-
Zaraz wejdę na lastefema i okaże się, że wszyscy słuchają Placebo:)
-
^biesiada jest wróżką! przepowiedział mi Placebo!
-
Hahaha, ale przeżywamy:D #psychofanki :D
-
No to kurwa jadę na tego ołpenera, c'nie?:D ale nas dużo będzie: ^biesiada, ^sonia, ^uhhuhher,^smalltalk, ^sqz i ja:))
-
Hahahahahahaha, najradośniejsza wiadomość dnia:D
-
PLACEBO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ORGAZM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Na jutrzejszy egzamin z KSZ pójdę nie obciążona zbędnym balastem wiedzy.
-
Z cyklu 'rozmowy z mamą': Dziecko, ja Cię proszę, nie pal papierosów'.
-
^biesiada zrobił mi atmosferę untersztucungu, zrobiło mi się trochę lepiej. To może teraz zacznę się uczyć
-
Chyba jestem chora:/
-
d-o-g-o-r-y-w-a-m.
-
Być kimś innym gdzie indziej. Kurwa:/
-
-
Wtorek, 27 stycznia 2009
-
Oeza, nie mam siły na tą jebaną statystykę. Chyba jutro znów zrobię 'go with the flow'.
-
Poza tym obudził się dziś we mnie demon systemu finansowego. Liczyłam nawet zadania, których treści nie byłam w stanie zrozumieć.
-
Chyba najwyższy czas na statystykę.
-
Gonna blow my mind.
-
Niedobrze mi. Nie jestem w stanie nic przełknąć, uczyć się czy nawet zrobić kawy.
-
A teraz wyłączę komputer i JUŻ NIC nie będzie mi przeszkadzało w #naukadziejów i #naukowaprzygoda.
-
-
Poniedziałek, 26 stycznia 2009
-
Myślę, że 4 godziny i 4 minuty wystarczą mi do przyswojenia niezbędnych wiadomości z SFG. Tylko że mózg i oczy odmawiają posłuszeństwa.
-
#mistrzynizen nigdy nie płacze.
-
Płakać mi się chce.
-
#omujborze #naukowaprzygoda ja mam dosyć, już nie chcę więcej.
-
Oł jea.
-
Uroczyście obiecuję, że położę się spać przed 4.
-
Zastanawiam się, ile razy pisałam już ściągi na statystykę opisową. Mam wrażenie, że będę je pisać do końca życia.
-
Rzygam SFG. Przejrzenie przykładowych testów mi nie pomogło:/
-
i nie będę już robić performensu do 'When you're good to mama' i nie będę ćwiczyć podrzucania cycków:D
-
Dopsz, nie bawię się już fejsbukiem tylko szybko powtarzam SFG i zaczynam #naukowaprzygoda z #kochanastatystyka.
-
-
Niedziela, 25 stycznia 2009
-
spice it up for mama, she'll get HOT for you! #naukadziejów
-
Moja nauka SFG wygląda w ten sposób, że co chwilę wychodzę na zapa i nucimy z ^biesiada 'When you're good to mama' z 'Chicago'.
-
Tak ładnie dziś, że aż chce mi się palić przy otwartym oknie i słuchać 'On my balcony' Flunk.
-
Co nie zmienia faktu, że dostaję nerwicy na myśl o zaliczaniu warunku ze statystyki opisowej:/
-
Z 7 zaliczeń poprzedniego tygodnia 6 do przodu, z 1 nie ma wyników. Nie jest źle.
-
#omujborze definicja giełdy, jako miejsca w którym można zjeść i POBIESIADOWAĆ mnie zniszczyła:x to oznacza, że ^biesiada powinien zostać maklerem.
-
[blip] Ty uważaj, bo wyjawię tu Twój SEKRET!
-
Dochodzi już nawet do tego, że jeśli chcę, żeby ^biesiada poczęstował mnie papierosem, to najpierw muszę go złapać za cycka:D
-
#wstydliwewyznania: tekstem tej sesji jest zdecydowanie 'grab my boobies'.
-
-
Sobota, 24 stycznia 2009
-
'Gdzie bank nie może, pośle spółkę córkę' #śmierćwmleczarniach
-
*idzie na zapa* *naprawdę zaczyna się uczyć*
-
Właśnie odkryłam na moim zasyfionym pulpicie ostatnią składankę Sonar Kollektiv #naukowaprzygoda.
-
Dopsz, to teraz kawa i #naukowaprzygoda, #mistrzynizen, #optimasum, #oazaspokoju i #klejnotdobregosmaku:D
-
Pojechaliśmy na spacer na Kabaty. ^biesiada dowiedział się, że jest podobny do Fisza:D zapewne przez czapkę i okulary, ale moim zdaniem jest superfrajerem:D
-
Robię już naprawdę WSZYSTKO, żeby tylko nie sięgać do systemu finansowego:/
-
Dziś dzień ze statystyką i rynkowym systemem finansowym. Tradycyjnie zaczną od kawy i zapiksa.
-
Po 12 godzinach snu czuję się jak na kacu.
-
Tak czy inaczej: nie dane mi było położyć się wcześnie spać. Nowy odcinek Ugly Betty, przeglądanie plotkarskich serwisów i jakże emocjonująca bitwa na butelki.
-
Moja mama pewnie podsumowałaby to stwierdzeniem: 'no jeśli Ty się spotykasz tylko z swoimi homoseksualnymi przyjaciółmi...'
-
[blip] nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam na randce.
-
-
Piątek, 23 stycznia 2009
-
Shoulders, toes and knees, I'm 36 degrees.
-
Może ktoś ma ochotę zdawać za mnie metody statystyczne w to przemiłe, piątkowe popołudnie?
-
Prawda jest taka, że pudruję niespodziewanego pryszcza.
-
#mistrzynizen #oazaspokoju piszę własnie wzory na zaliczenie, które zacznie się dokładnie za 3 godziny.
-
-
Czwartek, 22 stycznia 2009
-
^biesiada już popodziwiał mój przedstatystyczny atak paniki. Współczujcie mu szczerze.
-
Mózg mnie boli. Na tą wielkopomną chwilę przytaczam Wam mądrość Kamila: 'lepiej jak cie boli mózg niż jak cipagówno'.
-
Zagadka ostatnich minut: co się stało z moim kalkulatorem? Czyżbym postanowiła go wyrzucić przez kratkę balkonową?
-
Kurwa, prawda jest taka, że metod statystycznych nie da się nauczyć w jeden dzień:/
-
Na początek uporządkuję notatki.
-
No już, zaraz zaczynam.
-
A teraz pokażę światu, że tak, można nauczyć się całego semestru z metod statystycznych w jeden dzień.
-
Znajomi śmieją się z mojego roztargnienia i nieprzytomnego spojrzenia, ale więcej w tym współczucia niż złośliwości.
-
Dziś ze zmęczenia weszłam w drzewo.
-
Wspaniałe uczucie: 6 zaliczeń w 3 dni już za mną. Mogłam przepierdolić ten wieczór z najczystszym sumieniem.
-
Kurwa, jak mi tego brakowało. ^biesiada, ale pamiętaj, że wprowadzenie kosmetologii na swps to TYLKO KWESTIA CZASU!:D:D:D:D:D:D
-
Wszystko to w miłej, subtelnej, deszczowej atmosferze.
-
Cudowny wieczór: #antyczna przygoda, najebka, kradzież filiżanek, odwiedziny u K., wyprawa do Mac'a, a na koniec odsłonięcie tajników służewieckiego wpierdolu.
-
-
Środa, 21 stycznia 2009
-
#kawa, zapiks, poprawiam makijaż, wyłączam śpiewającego mi od wielu dni Briana Molko i z optymizmem, jako #mistrzynizen ruszam na podbój. Go me!
-
^ellik pisze, że wszystko mi się uda. Wierzę jej.
-
Aczkolwiek Mariusz uważa, że mogły zagnieździć się w pralce. Teraz boję się tam zajrzeć.
-
Po paru minutach doszłam do wniosku, że muszą siedzieć gdzieś na bloku, a moja łazienka jest po prostu wysunięta na skraj bloku.
-
Dziś, wchodząc rano do łazienki, usłyszałam gruchanie gołębi. Przytomnie zaczęłam się rozglądać, tak, jakby miały zaraz wyskoczyć z wanny i mnie zadziobać.
-
Jestem tak splażowana, że nie mam siły się przebrać i zrobić obiadu. A co dopiero iść na egzamin z literaturoznawstwa:/
-
Dobrze, dobrze Asiu, wszystko rób na ostatnią chwilę, oby tak dalej.
-
-
Wtorek, 20 stycznia 2009
-
Ale za chwilę to naprawdę zacznę płakać.
-
Po raz kolejny udało mi się nie kompromitować i nie rozpłakać przy ludziach. Nie lubię publicznego okazywania słabości.
-
Tłumaczenie miesiąca
-
Kurwa, zamiast tłumaczyć moją cudowną analizę, czytam wspomnienia i przemyślenia, którymi dzieli się z nami ^biesiada.
-
Cholera, moja analiza jest na poziomie gimnazjum, ale naprawdę nie umiem lepiej:/
-
Swoją drogą, zastanawiam się, dlaczego kiedyś nie lubiłam płyty Without You I'm nothing. Może dlatego, że zawiera 'Pure morning', którego nie znoszę?
-
W tej sytuacji mogę się tylko pomotywować 'Ask for Anwers'.
-
Ha, najzabawniejsze jest to, że ostatni raz analizowałam wiersz w liceum, a to było 3 lata temu:/
-
Zachowania organizacyjne do przodu. Zawsze to jedno zaliczenie mniej w sesji poprawkowej.
-
A zamiast tego idę do kuchni.
-
#omujborze, poszłabym na basen.
-
Dopsz, to pójdę na zapa, a później moja wizja cudownie skrystalizuje się na kartce papieru.
-
A ja zamiast coś robić słucham Placebo, łażę po kuchni z papierosem i obmyślam wizję.
-
Niestety, jest to dzisiejsza noc. A oprócz tego mam jeszcze jutro zaliczenie z socjo i egzamin pisemny z wspomnianego już literaturoznawstwa. Oł jeaa.
-
Ludzie z anglistyki są zaskoczeni moim podejściem do analizy wiersza na literaturoznawstwo - nie wierzą, że napiszę ją w noc przed dedlajnem.
-
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident!
-
muzyka.onet.pl(s) jedyna pozytywna wiadomość dnia.
-
Sposób na przeżycie tego dnia - go with the flow.
-
-
Poniedziałek, 19 stycznia 2009
-
4 siwe włosy. Jak tak dalej pójdzie, to do końca sesji będę wyglądać jak gołąbek. No chyba że wszystkie wyrwę.
-
Tato, nie.
-
Obiecuję, że położę się spać przed północą.
-
Niech mi ktoś napisze z pełnym przekonaniem, że wszystko będzie dobrze-zajebiście-doskonale.
-
9 (?) kawa, papieros, Agaetis Byrjun i się uspokajam, nie płaczę, siadam do książek. Przecież na trzecim roku tak łatwo mnie nie wyjebią ze studiów.
-
[blip] ja też nie wiedziałam, ale powiedzmy, że sesja mnie usprawiedliwia.
-
Zabijcie mnie:/
-
Znów 'English summer rain' i znów zapierdalam dalej. Chociaż tak naprawdę mam ochotę położyć się i znów zacząć płakać.
-
Nauka dziejów - po raz kolejny zasnęłam nad książkami:/
-
#mistrzynizen walczy o #pucharekstudentamiesiąca i wcale się nie denerwuje:/
-
A przecież nie od dziś wiadomo, że to jedna z piosenek, które opisują mnie najlepiej:D
-
Radio postanowiło zrobić dla nas coś dobrego - jeszcze parę chwil temu ^biesiada i ja baunsowaliśmy w mojej kuchni do 'Dancing queen'.
-
Słońce mi świeci do pokoju. Zdecydowanie dobry znak.
-
Powietrze nie pachnie jeszcze wiosną, ale już niewiele brakuje.
-
'hold your breath & count to ten & fall apart & start again'.
-
Placebo, jak zawsze pomagają.
-
Dobrze, już, spokojnie, zapalę papierosa, będę dalej udawać, że to nie mnie dotyczy, siądę do książek, to najlepszy sposób na ściśnięte gardło i kulę w żołądku.
-
Kurwa, ja to jednak jestem masochistką.
-
Yesterday was dramatic, today is ok.
-
P. na anglistyce: 'Hejka, masz taką minę, jakbyś chciała kogoś zabić'. Ha, tak naprawdę chcę rozjebać cały świat.
-
-
Niedziela, 18 stycznia 2009
-
Jea, nie zrobiłam nic z SFG, ale za to położę się spać przed północą.
-
Jestem uosobieniem zajebizmu #mistrzynizen.
-
Dobrze, to jeszcze szybka powtórka z fonetyki, a później zajmę się SFG, mimo że nie mogę na to patrzeć.A jutro założę spódnicę, zrobię makijaż i będę zajebista.
-
45 minut rozmowy z moją mamą sprawia, że czuję się odrobinę lepiej. Baśka jest cudowna, chcę być taką matką jak ona.
-
Jutro będę bardzo rano jechać metrem i słuchać na zmianę 'Gdziekolwiek' i 'What a woman must do'. I będę zajebista i #niedorozjebania.
-
Maraton o pucharek studentów miesiąca kończymy 2.02. Oh yeeeaaaaaaa.
-
Włączam Megapuss, idę na zapa, a później #naukowaprzygoda - ciąg dalszy nieskończony.
-
A teraz siedzę, inteligentnie spoglądając na ścianę.
-
Skończyłam socjo.Oh yeah.
-
Hahaha, czytam właśnie tekst o pladze kanibalistycznych zombich atakujących świat. Tak, to też socjologia.
-
Go Asia. Oh yeeeeeeeeeeeeeeaaaaaaaaah.
-
Nie zamierzam jednak tego zrobić. Nie, kurwa, i już.
-
Dziś nad ranem, płacząc po raz kolejny, zaczęłam się zastanawiać, czy nie rzucić drugiego kierunku.
-
She must wipe away tears and reclaim strength.
-
Hahahaha, elementem mojej pracy na socjologię jest czytanie artykułu o kulcie UFO:D #śmierćwmleczarniach
-
-
Sobota, 17 stycznia 2009
-
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Oh no, oh no, oh no.
-
#słucham 'What a woman must do'. Czuję się silniejsza dzięki tej piosence.
-
Miałam jakieś koszmary w nocy, jednego nie pamiętam, a w drugim jako jedyna z mojej rodziny przeżyłam tornado.
-
#jebaćstudia oł jeeeeaaaaaaaa:D
-
Zajebista pora na przypływ sił - robię ręczne pranie, sprzątam, a około 18 przewracałam się przecież ze zmęczenia.
-
-
Czwartek, 15 stycznia 2009
-
Natomiast po przyjściu do domu usiadłam na podłodze i zaczęłam płakać. Chyba naprawdę jestem na skraju załamania nerwowego.
-
Łacina okazała się zaskakująco łatwa, a prowadzący bardzo sympatyczny. Jako że obniżył próg, to dostałam 4, a on zaczął się zamartwiać DLACZEGO TAK SŁABO.
-
Dobrze, to teraz idę spierdolić kolejne kolokwium. Ale fajnie.
-
Lupus, lupi, lupo, lupum, lupo, lupe. Nie wiem, czy to głupota czy coś innego każe mi się uczyć w ostatnią godzinę przed kolokwium. Jakbym wcześniej nie mogła.
-
Kobieta na skraju załamania nerwowego.
-
Chcę żeby bylo ciepło, chcę moje spodnie w panterkę.
-
W moim mieszkaniu panuje subtelna atmosfera zapiksów, nauki i kakaowej pielęgnacji.
-
Homo, hominis, homini, hominem,homine,homo. Rzygam łaciną. I gramatykę opisową też.
-
-
Środa, 14 stycznia 2009
-
Wygrałam dziś po raz kolejny w kategorii 'Ułomności dnia'.
-
*biegnie na metro nie przejmując się niczym przy biesiadnych dźwiękach Gogol Bordello*
-
Czasami dobrze wyróżniać się wyglądem.
-
A mówiłam tylko 'Dzień dobry', 'Do widzenia', ' Jestem' i raz powiedziałam, jak się nazywał bóg handlu w starożytnym Rzymie.
-
Kawa i na wykład. Samopoczucie poprawia mi fakt, że zaliczyłam MiTO i pan prowadzący podwyższył mi ocenę za AKTYWNOŚĆ.
-
Jestem zbyt durna na jakiekolwiek studia.
-
Kurwa, chcę papierosa:/:/:/:/:/
-
Kolokwium z SFG w plecy. Kurwa, jestem beznadziejna:/
-
Śniło mi się, że nie zdałam łaciny, bo powiedziałam prowadzącemu, że życie jest chuja warte, a on się obraził:D
-
-
Wtorek, 13 stycznia 2009
-
Oeza, jestem zniszczona życiem. Chyba nie nauczę się dziś tej łaciny.
-
Festiwal wpierdolu chwilowo zawieszony. Odpocznę chwilę po 10 h na uczelni, a później łacina. Ale lepsze to niż lokaty międzybankowe i inne pierdoły.
-
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, będzie źle.
-
'tak naprawdę moi mili wszystko miało być inaczej, miałam życie wciągać nosem i mieć dużo miłych wrażeń' [Ballady i romanse, 'Tak naprawdę']
-
-
Poniedziałek, 12 stycznia 2009
-
Będzie źle, przygotuj się! *taniec na stołku w kuchni* *już nie może*
-
Damn, damn, damn.
-
*śmierć w mleczarniach*
-
Na myśl o jutrze robi mi się cholenie niedobrze.
-
[blip] to samo - mam jutro 2 kolosy i prezentację:/
-
#kawa, #papierosy i chomiczek w kółku biegnie dalej.
-
#omujborze, ^margrabia jutro o 12.50 w Trójce!:)
-
'Don't you break, I will not let you, I'll make sure they will not get you' [Psapp, 'Needle & Thread']
-
No i się nie obudziłam, i nie poszłam na fonetykę, a teraz powinnam się uczyć.
-
#omujborze, nie chcę się rano budzić.
-
Niedziela, 11 stycznia 2009
-
Ha, jestem demonem marketingu!
-
Wymiana zdań z ^ellik -iem, sms od ^biesiada, i już trochę lepiej.
-
Odnalazłam sekretnego zapiksa w, wydawałoby się, pustym pudełeczku.
-
Wymyślcie mi jakiś optymistyczny i realistyczny moment w przyszłości. Taki, na który warto czekać. Ja nic nie mogę wymyślić i chce mi się płakać.
-
Dobrze. Koniec przerwy. Metody i techniki organizacji ciąg dalszy:/
-
W ramach przerwy idę tańczyć i palić papierosa w kuchni.
-
Nie wiem, czy już mówiłam, że WYGRAŁAM ŻYCIE i że #optimasum .
-
Hihi: wtorek - 2 kolosy i prezentacja, czwartek - 2 kolosy. A przyszły tydzień JESZCZE LEPSZY.
-
Arts The Beatdoctor zawsze będzie mi się kojarzyć z czasem przed sesję letnią, z wracaniem z metra rozgrzanymi ulicami.
-
Moja mama powiedziała, że można nauczyć się całego semestru z dwóch przedmiotów w dwa dni. Wierzę jej.
-
Powszechnie wiadomo, że student najedzony to student efektywny. *ochoczo gotuje makaron* *w międzyczasie walczy z drukarką i jej kasetką*
-
*udaje, że wcale nie jest zdenerowowana* *udaje, że jest zajebista* *robi kawę* *pali* *bierze się za shit pt. metody i techniki organizacji*
-
Zniszczyłam mikroszkółkę. Pójdę na zapa i się położę, nie robiąc w międzyczasie tysiąca zbędnych rzeczy.
-
Tekst o strefie zysku mnie zabił. Szczególnie fragment o demonie zasobów. Mój demon zasobów dogorywa, więc chyba to dziś będzie wszystko.
-
-
Sobota, 10 stycznia 2009
-
Dobra, koniec pierdolenia. Jeszcze im pokażę (dupę najprędzej)!!!
-
Nie, nie, nie. Już nie jestem zajebista.
-
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.
-
gonna blow my mind.
-
Od godziny się uczę #fail
-
Powoli tracę rachubę w tym, ile kaw dziennie wypijam.
-
'baby, did you forget to take your meds?'
-
Niech mnie ktoś zabije.
-
Szykuje mi się #booving z ^biesiada. Maciek, powinieneś przyznać mi jakiś pamiątkowy pucharek za wyrozumiałość dnia.
-
#omujborze być nie może.
-
Chyba jednak dziś nie posprzątam. Czas na #naukadziejów :/
-
Myślę, że posprzątam jutro, a później zrobię Wam zabawę pt. 'znajdz 5 różnic':)
-
Myślę, że w kategorii 'zasyfiona kuchnia' ^biesiada miałby coś do powiedzenia:) nawet jestem tego pewna!
-
Zauważcie, że na pierwszym zdjęciu nie ma ani jednego czystego naczynia na suszarce!:D
-
#pokakuchnie 2:) co za bogactwo szczegółów!
-
^tola, na Twoją prośbę #pokakuchnie:)
-
Umyłam kubek i nawet znalazłam cukier w tym syfie. Zrobiłabym zdjecie, żeby pokazać ten dramat mojej kuchni, ale się wstydzę:)
-
-
Piątek, 9 stycznia 2009
-
Zastanawiam się, czy jestem jedyną osobą, która piątkowy wieczór spędza przed komputerem, a nie np. na dzikich baunsach. Ale ostatnio i tak mam nadmiar życia.
-
Wypiłabym herbatę, ale nie mam czystego kubka. Cała dwudziestka zawiera resztki kawy.
-
Słucham Micromusic, żeby odpocząć i żeby było troszeczkę weselej.
-
Wstałam jakieś dwadzieścia minut temu i postanowiłam zrobić obiad. Jestem ostatnio bardzo zmęczona.
-
Dzień sponsoruje kolejny durny tekst: cudowne włosy.
-
-
Czwartek, 8 stycznia 2009
-
Usiądę w kuchni, zapalę papierosa, może zrobi mi się lepiej. Powmawiam sobie, że wszystko będzie dobrze-doskonale. I położę się spać.
-
A jutro mam kolosa z psychologii edukacyjnej, którego zaliczę dzięki wrodzonej inteligencji. Bo nie dzięki wiedzy przecież.
-
Mam ochotę położyć się w ubraniu pod kołdrę i już nie wychodzić.
-
Oczywiście poszłam na łacinę w makijażu, który miał pokazać, że jestem zajebista i że nigdy nie płaczę.
-
Jednak nie będę miała kota;( jak można robić komuś nadzieję, a później zmieniać zdanie;((((((((((((((((((
- Julia.
-
#omujborze, njus dnia wiadomosci.onet.pl(s) by ^ecce :D
-
'One day I'll run away, I'll run away, what will you without me?' [Julia Marcell, 'Billy Elliott']
-
feels like seven different kinds of shit today...
-
-
Środa, 7 stycznia 2009
-
the last in line is always called a bastard.
-
Wczesne kładzenie się spać:/
-
Jejku, na 90% będę miała kota! Jedyna pozytywna wiadomość dnia.
-
Poproszę: morze wódki, tonę papierosów i dwa miesiące spokoju.
-
#omujborze jak mi się nie chce wychodzic z domu... #pilnystudent :/
-
Cholera, nawet nie mam sił zrobić sobie obiadu. A niebawem idę na literaturoznawstwo:/
-
oto jej kluczowe elementy.
-
Założyłam koszulkę, którą znalazł dla mnie Mariusz. W ten sposób dałam do zrozumienia, że mam problemy.
-
Na marketingu było wesoło tylko w chwili, w której dramatycznie potknęłam sie o krzesełko, niemal przewracając je, ławkę i siebie.
-
Żeby zachować resztki spokoju, spędzilam zajęcia patrząc przez okno na tramwaje na Służewcu.
-
Umieram.
-
Metody statystyczne. Czuje,że żyję.
-
Noc z marketingiem, dzień z kakałkiem.
-
Panika przed-marketingowa:/
-
-
Wtorek, 6 stycznia 2009
-
Hit the road, Jack.
-
Hihi, pomyliłam się, mam 6 egzaminów, z tym że 2 na razie w terminie nieznanym.
-
A ja wciąż męczę 'Doobell', zamiast zniszczyć marketing. Ale to chyba można zdać na inteligencję, c'nie? mimo że wielokrotne wybory kończą się dla mnie różnie.
-
8 kolokwiów, 4 egzaminy, 1 prezentacja, 1 analiza wiersza, 1 praca na zaliczenie. To wszystko w styczniu!!! GO ASIA!!!
-
Hmmm, mogłabym zrobić transkrypcję, zamiast takiego zapisu fonetycznego.
-
Ajm finkin abaut maj dorbel, łen ja gona ring it, łen ja gona ring it!?
-
Przez moment miałam ochotę ciepło się ubrać i iść się dosłonecznić, ale wizja jutrzejszego dnia sprowadza mnie na ziemię.
-
A tak poza tym, to odwołali mi jedne zajęcia. Bosko:)
-
[blip] chyba że zmieni mi się na 'fudefafę':D
- cały dzień gra mi w głowie.
-
-
Poniedziałek, 5 stycznia 2009
-
Biesiada wieczoru (nie mylić z użytkownikiem ^biesiada) - Gogol Bordello, 'Start wearing purple' z filmu 'Everything is illuminated'.
-
[blip] ja zobaczyłam to u ^soniaaa, ale nie mogłam się powstrzymać:)
-
Chyba nigdy nie będę klejnotem marketingu:/
-
Śmierć w mleczarniach.
-
Uznanie w mazowieckim:D
-
Właśnie uznaliśmy, że jestem Suczini - kobietą mafii, a ^biesiada to Suczini - mężczyzna mafii.
-
Po rozmowie z mamą nt. sesji i wszystkich terminów zrobiło mi się najgorzej.
-
Po raz pierwszy od dawna słońce świeci mi do pokoju!!! Ale szkoda, że już zachodzi.
-
Zapomniałam wczoraj napisać: ^biesiada odkrył we mnie podobieństwo do śmiejącego się Ray'a Charles'a. Pod warunkiem, że noszę ciemne okulary w panterkę.
-
Przykładowe kolokwium z fonetyki mnie R-O-Z-P-I-E-R-D-O-L-I-Ł-O.
-
-
Niedziela, 4 stycznia 2009
-
Cholera, nie wiem, czy moja grupa na anglistyce będzie mnie nadal akceptować po tym poście: 'omujborze, co za emocje, chyba zaraz zemdleję':/
-
#omujborze, jaki marketing;/
-
Myślę, że nie powinnam słuchać NICZEGO i POWAŻNIE zająć się MARKETINGIEM!
-
Jejku, jak fajnie, mam tyle muzyki od Mariusza, że aż nie wiem, od czego zacząć.
-
*pani przynosi mi koszulkę do zmierzenia i mów*i: To emka. Maciek: - To na Mariusza będzie dobra! :D:D:D:D
-
-To ja pójdę do bankomatu. - Ale tutaj można płacić kartą. - Ale ja nie mam karty!
-
-Dokąd idziemy? - Nie wiem, ale tutaj kupiłem kiedyś coś dobrego do picia.
-
Ledwo przyjechał, a już wygrał w kategorii 'Najdurniejsze teksty dnia'. Go ^biesiada !:D
-
Moja mama: 'Asiu, jesteś zdolną dziewczynką.'
-
[blip] to pewnie mało pocieszające, ale ja też nie.Teraz mam straszne wyrzuty sumienia.
-
Dziś postanowiłam ukarać się za brak snu robieniem prania ręcznego. Woda po czerwonych ubraniach ma niesamowity, chory, różowy kolor.
-
-
Sobota, 3 stycznia 2009
-
Nigdy nie wiem, który klawisz myszy jest prawy.
-
Ten śnieg na początku stycznia to jakaś pomyłka.
-
Mój lastfm ma jakieś problemy z życiem.
-
Dziś już udało mi się osiągnąć wiele poziomów ułomności z Kamilem, który wczoraj przyjechał do Warszawy.
-
Och, już jutro wraca ^biesiada, znów będziemy osiągać poziom poniżej dna naszymi rozmowami, ale bardzo mnie to cieszy.
-
Lecę do Stanów! W walizce ^rasp, ale co z tego, i tak będzie zajebiście:D
-
Ja chcę jechać z ^rasp do Ameryki, nawet w bagażu.
-
Cholerna potrzeba posłuchania 'Lucky Boy' w wersji Outlines.
-
Cholera, nie mogę.
-
I nie będę się bać.
-
Zapalę jeszcze i pójdę spać, teraz już naprawdę.
-
Ha, dostałam 4,5. Jak dobrze, że mam ten shit z głowy.
-
Quiz300:/
-
Mam za sobą 6 stron skryptu - tytułową i spis treści i jakieś pierdoły. Go Asia!
-
Postanowiłam się ukarać za to, że nie mogę spać i zaraz rozwiążę test nt. własności intelektualnej.
-
-
Piątek, 2 stycznia 2009
-
Mam plan sesji zimowej, zapowiada się kusząco:/
-
W mieszkaniu unosi się zapach jedynej pożytecznej rzeczy, którą dziś zrobiłam. Niestety, nie jest to zapach marketingu.
-
Mam 11 siniaków oraz coś, co jeszcze może się wkluć na skroni. Mam nadzieję, że to światło tak pada albo że to just my imagination.
-
[blip], niedobrze, mi wyszło 67%:D
-
Umyję się i nadejdzie czas marketingu, bo cholera, naprawdę nic jeszcze nie umiem.
-
#omujborze śnieg pada. Zakładam, że jest zimny i nieprzyjemny i szczerze go nienawidzę.
-
it's not up to you, well, it never really was.
-
Herbata 'liść mięty' zrobiła mi dobrze na światopogląd, który jest mniej radosny niż wczoraj o tej porze.
-
ale pewnie mam też inne problemy.
-
-
Czwartek, 1 stycznia 2009
-
#wstydliwewyznania : jestem złodziejką.
-
O, przypomniało mi sie jeszcze jedno. Specjalnie dla Mariusza: 'jaka sexy hejka!':D
-
Wiem też, że zostałam mulatką wieczoru:))
-
Poszłabym na zapa, ale trochę się boję, jak zareaguje na to mój posiniaczony i obolały organizm.
-
A płyta z baunsiwem zyskała ogólne uznanie zebranych.
-
#omujborze , absynt to zło.
-
Przypomniał mi się jeden z tekstów, które mnie rozjebały: 'Trochę śmierdzę, ale mam tik-taki':D
-
Po imprezach u ^ellik.a i ^margrabia zawsze jestem zniszczona, ale pozytywnie nastawiona do życia:)))
-






