Asia

Imię i nazwisko
Asia
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW
http://bzium.soup.io/

Since I was born, I started to decay, now nothing ever, ever goes my way.

  • Sobota, 31 stycznia 2009

    • 22:38

      Idę na zapa i później już NAPRAWDĘ #naukowaprzygoda i #naukadziejów.

    • 22:22

      No Asia, bądź rozsądna, przecież jutro nie zdążysz nauczyć się na 2 egzaminy.

    • 21:42

      Teoria podejmowania kakałka #śmierćwmleczarniach #ajdontfillajkmojeżycie.

    • 21:35

      Jak patrzę na porównawcze fotki z 10 stycznia, to robi mi się dziwnie.

    • 21:32

      #pokakuchnię 2. tak, jestem z siebie dumna.

      default picture

    • 21:29

      #pokakuchnię znajdź 5 różnic. Posprzątałam.

      default picture

    • 20:35

      Jejku, już zapomniałam, jak przyjemnie słucha się Outlines. Zawsze będą mi się kojarzyć z wakacjami, z oczekiwaniem na wyjazd do Francji.

    • 20:30

      Ja podejmuję większość decyzji metodą 'papier-nożyce-kamień'. Albo na spontatnie. Chuja tam teorie.

    • 20:30

      Nie wiem, kto wymyślił przedmiot 'Teoria podejmowania decyzji', ale bardzo mu współczuję.

    • 18:52

      Na na na la la la tu tu ru tu tu.

    • 18:29

      Historia Anglii na pewno jest ciekawa i pasjonująca.

    • 03:16

      Nie dam rady już posprzątać w pokoju. Ale i tak widać światło w tunelu.

    • 02:30

      Demona porządków nie można lekceważyć. Kuchnia i łazienka odmienione. Aż się boję tam wchodzić.

    • 00:02

      Nagle zachciało mi się posłuchać Beirutu, w szczególności 'Nantes'.

  • Piątek, 30 stycznia 2009

    • 23:36

      Za 4 dni będzie po wszystkim. Wytrzymaj Asia.

    • 22:04

      Czuję się tak, jakbym już na zawsze miała być zmęczona.

    • 21:59

      Mmmmm, to sobie pospałam.

    • 16:41

      Jakoś nie wiem, co ze sobą zrobić. Kratka balkonowa? Posprzątać w kuchni? Zrobić obiad?

    • 16:37

      cipagówno to dziś ze mnie. [blip]

    • 13:29

      Dobrze, to rozjebmy ten syf.

    • 13:18

      you're one of God's mistakes.

    • 13:06

      Idę na zapa, a później zbiorę się i jakoś dobiegnę na wydział mimo niesprzyjającej aury.

    • 13:04

      Jebany śnieg, jebany egzamin z komputerków. Już kurwa nie mogę:(

  • Czwartek, 29 stycznia 2009

    • 21:44

      To teraz znów mam na co czekać:)

    • 21:07

      Kurwa, chyba dostałam gorączki z tego wszystkiego. IDĘ-SIĘ-UCZYĆ.

    • 20:57

      #kisielwgaciach #niezaśniewnocy #przeżywing800 :D:D:D:D

    • 20:55

      Ja na przykład jeszcze przed chwilą słuchałam 'Like a virgin':D

    • 20:52

      Zaraz wejdę na lastefema i okaże się, że wszyscy słuchają Placebo:)

    • 20:49

      ^biesiada jest wróżką! przepowiedział mi Placebo!

    • 20:47

      Hahaha, ale przeżywamy:D #psychofanki :D

    • 20:45

      No to kurwa jadę na tego ołpenera, c'nie?:D ale nas dużo będzie: ^biesiada, ^sonia, ^uhhuhher,^smalltalk, ^sqz i ja:))

    • 20:42

      Hahahahahahaha, najradośniejsza wiadomość dnia:D

    • 20:41

      PLACEBO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ORGAZM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • 20:32

      Na jutrzejszy egzamin z KSZ pójdę nie obciążona zbędnym balastem wiedzy.

    • 19:59

      Z cyklu 'rozmowy z mamą': Dziecko, ja Cię proszę, nie pal papierosów'.

    • 19:32

      ^biesiada zrobił mi atmosferę untersztucungu, zrobiło mi się trochę lepiej. To może teraz zacznę się uczyć

    • 16:04

      Chyba jestem chora:/

    • 15:13

      d-o-g-o-r-y-w-a-m.

    • 01:43

      Być kimś innym gdzie indziej. Kurwa:/

  • Środa, 28 stycznia 2009

    • 18:22

      Od dawna wiedziałam, że jestem beznadziejna, ale nadal jest mi źle z tego powodu. Dziś to ja już nic nie chcę:(

    • 12:13

      Już za chwilę moje wielkie być albo nie być - statystyka. Proszę o dużo pozytywnej enegrii od 14 do 17.

  • Wtorek, 27 stycznia 2009

    • 22:44

      Oeza, nie mam siły na tą jebaną statystykę. Chyba jutro znów zrobię 'go with the flow'.

    • 21:37

      Poza tym obudził się dziś we mnie demon systemu finansowego. Liczyłam nawet zadania, których treści nie byłam w stanie zrozumieć.

    • 21:35

      Chyba najwyższy czas na statystykę.

    • 12:40

      Gonna blow my mind.

    • 12:37

      Niedobrze mi. Nie jestem w stanie nic przełknąć, uczyć się czy nawet zrobić kawy.

    • 01:30

      A teraz wyłączę komputer i JUŻ NIC nie będzie mi przeszkadzało w #naukadziejów i #naukowaprzygoda.

  • Poniedziałek, 26 stycznia 2009

    • 23:49

      Myślę, że 4 godziny i 4 minuty wystarczą mi do przyswojenia niezbędnych wiadomości z SFG. Tylko że mózg i oczy odmawiają posłuszeństwa.

    • 17:16

      #mistrzynizen nigdy nie płacze.

    • 16:32

      Płakać mi się chce.

    • 14:01

      #omujborze #naukowaprzygoda ja mam dosyć, już nie chcę więcej.

    • 03:21

      Oł jea.

    • 02:19

      Uroczyście obiecuję, że położę się spać przed 4.

    • 02:16

      Zastanawiam się, ile razy pisałam już ściągi na statystykę opisową. Mam wrażenie, że będę je pisać do końca życia.

    • 01:22

      Rzygam SFG. Przejrzenie przykładowych testów mi nie pomogło:/

    • 00:26

      i nie będę już robić performensu do 'When you're good to mama' i nie będę ćwiczyć podrzucania cycków:D

    • 00:24

      Dopsz, nie bawię się już fejsbukiem tylko szybko powtarzam SFG i zaczynam #naukowaprzygoda z #kochanastatystyka.

  • Niedziela, 25 stycznia 2009

    • 23:26

      spice it up for mama, she'll get HOT for you! #naukadziejów

    • 21:49

      Moja nauka SFG wygląda w ten sposób, że co chwilę wychodzę na zapa i nucimy z ^biesiada 'When you're good to mama' z 'Chicago'.

    • 14:42

      Tak ładnie dziś, że aż chce mi się palić przy otwartym oknie i słuchać 'On my balcony' Flunk.

    • 14:19

      Co nie zmienia faktu, że dostaję nerwicy na myśl o zaliczaniu warunku ze statystyki opisowej:/

    • 14:18

      Z 7 zaliczeń poprzedniego tygodnia 6 do przodu, z 1 nie ma wyników. Nie jest źle.

    • 02:43

      #omujborze definicja giełdy, jako miejsca w którym można zjeść i POBIESIADOWAĆ mnie zniszczyła:x to oznacza, że ^biesiada powinien zostać maklerem.

    • 02:38

      [blip] Ty uważaj, bo wyjawię tu Twój SEKRET!

    • 00:11

      Dochodzi już nawet do tego, że jeśli chcę, żeby ^biesiada poczęstował mnie papierosem, to najpierw muszę go złapać za cycka:D

    • 00:10

      #wstydliwewyznania: tekstem tej sesji jest zdecydowanie 'grab my boobies'.

  • Sobota, 24 stycznia 2009

    • 23:57

      'Gdzie bank nie może, pośle spółkę córkę' #śmierćwmleczarniach

    • 23:23

      *idzie na zapa* *naprawdę zaczyna się uczyć*

    • 23:12

      Właśnie odkryłam na moim zasyfionym pulpicie ostatnią składankę Sonar Kollektiv #naukowaprzygoda.

    • 22:37

      Dopsz, to teraz kawa i #naukowaprzygoda, #mistrzynizen, #optimasum, #oazaspokoju i #klejnotdobregosmaku:D

    • 22:33

      Pojechaliśmy na spacer na Kabaty. ^biesiada dowiedział się, że jest podobny do Fisza:D zapewne przez czapkę i okulary, ale moim zdaniem jest superfrajerem:D

    • 22:32

      Robię już naprawdę WSZYSTKO, żeby tylko nie sięgać do systemu finansowego:/

    • 12:55

      Dziś dzień ze statystyką i rynkowym systemem finansowym. Tradycyjnie zaczną od kawy i zapiksa.

    • 12:51

      Po 12 godzinach snu czuję się jak na kacu.

    • 00:05

      Tak czy inaczej: nie dane mi było położyć się wcześnie spać. Nowy odcinek Ugly Betty, przeglądanie plotkarskich serwisów i jakże emocjonująca bitwa na butelki.

    • 00:03

      Moja mama pewnie podsumowałaby to stwierdzeniem: 'no jeśli Ty się spotykasz tylko z swoimi homoseksualnymi przyjaciółmi...'

    • 00:02

      [blip] nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam na randce.

  • Piątek, 23 stycznia 2009

    • 15:23

      Shoulders, toes and knees, I'm 36 degrees.

    • 15:22

      Może ktoś ma ochotę zdawać za mnie metody statystyczne w to przemiłe, piątkowe popołudnie?

    • 15:09

      Prawda jest taka, że pudruję niespodziewanego pryszcza.

    • 15:00

      #mistrzynizen #oazaspokoju piszę własnie wzory na zaliczenie, które zacznie się dokładnie za 3 godziny.

  • Czwartek, 22 stycznia 2009

    • 23:05

      ^biesiada już popodziwiał mój przedstatystyczny atak paniki. Współczujcie mu szczerze.

    • 17:40

      Mózg mnie boli. Na tą wielkopomną chwilę przytaczam Wam mądrość Kamila: 'lepiej jak cie boli mózg niż jak cipagówno'.

    • 17:35

      Zagadka ostatnich minut: co się stało z moim kalkulatorem? Czyżbym postanowiła go wyrzucić przez kratkę balkonową?

    • 17:16

      Kurwa, prawda jest taka, że metod statystycznych nie da się nauczyć w jeden dzień:/

    • 16:34

      Na początek uporządkuję notatki.

    • 15:31

      No już, zaraz zaczynam.

    • 14:46

      A teraz pokażę światu, że tak, można nauczyć się całego semestru z metod statystycznych w jeden dzień.

    • 14:05

      Znajomi śmieją się z mojego roztargnienia i nieprzytomnego spojrzenia, ale więcej w tym współczucia niż złośliwości.

    • 14:03

      Dziś ze zmęczenia weszłam w drzewo.

    • 00:39

      Wspaniałe uczucie: 6 zaliczeń w 3 dni już za mną. Mogłam przepierdolić ten wieczór z najczystszym sumieniem.

    • 00:37

      Kurwa, jak mi tego brakowało. ^biesiada, ale pamiętaj, że wprowadzenie kosmetologii na swps to TYLKO KWESTIA CZASU!:D:D:D:D:D:D

    • 00:35

      Wszystko to w miłej, subtelnej, deszczowej atmosferze.

    • 00:34

      Cudowny wieczór: #antyczna przygoda, najebka, kradzież filiżanek, odwiedziny u K., wyprawa do Mac'a, a na koniec odsłonięcie tajników służewieckiego wpierdolu.

  • Środa, 21 stycznia 2009

    • 16:34

      #kawa, zapiks, poprawiam makijaż, wyłączam śpiewającego mi od wielu dni Briana Molko i z optymizmem, jako #mistrzynizen ruszam na podbój. Go me!

    • 16:18

      ^ellik pisze, że wszystko mi się uda. Wierzę jej.

    • 16:11

      Aczkolwiek Mariusz uważa, że mogły zagnieździć się w pralce. Teraz boję się tam zajrzeć.

    • 16:10

      Po paru minutach doszłam do wniosku, że muszą siedzieć gdzieś na bloku, a moja łazienka jest po prostu wysunięta na skraj bloku.

    • 16:09

      Dziś, wchodząc rano do łazienki, usłyszałam gruchanie gołębi. Przytomnie zaczęłam się rozglądać, tak, jakby miały zaraz wyskoczyć z wanny i mnie zadziobać.

    • 15:51

      Jestem tak splażowana, że nie mam siły się przebrać i zrobić obiadu. A co dopiero iść na egzamin z literaturoznawstwa:/

    • 12:46

      Dobrze, dobrze Asiu, wszystko rób na ostatnią chwilę, oby tak dalej.

  • Wtorek, 20 stycznia 2009

    • 23:51

      Ale za chwilę to naprawdę zacznę płakać.

    • 23:29

      Po raz kolejny udało mi się nie kompromitować i nie rozpłakać przy ludziach. Nie lubię publicznego okazywania słabości.

    • 20:08

      Tłumaczenie miesiąca

    • 19:39

      Kurwa, zamiast tłumaczyć moją cudowną analizę, czytam wspomnienia i przemyślenia, którymi dzieli się z nami ^biesiada.

    • 18:26

      Cholera, moja analiza jest na poziomie gimnazjum, ale naprawdę nie umiem lepiej:/

    • 17:44

      Swoją drogą, zastanawiam się, dlaczego kiedyś nie lubiłam płyty Without You I'm nothing. Może dlatego, że zawiera 'Pure morning', którego nie znoszę?

    • 17:42

      W tej sytuacji mogę się tylko pomotywować 'Ask for Anwers'.

    • 17:29

      Ha, najzabawniejsze jest to, że ostatni raz analizowałam wiersz w liceum, a to było 3 lata temu:/

    • 17:25

      Zachowania organizacyjne do przodu. Zawsze to jedno zaliczenie mniej w sesji poprawkowej.

    • 17:02

      A zamiast tego idę do kuchni.

    • 17:01

      #omujborze, poszłabym na basen.

    • 17:01

      Dopsz, to pójdę na zapa, a później moja wizja cudownie skrystalizuje się na kartce papieru.

    • 16:47

      A ja zamiast coś robić słucham Placebo, łażę po kuchni z papierosem i obmyślam wizję.

    • 16:45

      Niestety, jest to dzisiejsza noc. A oprócz tego mam jeszcze jutro zaliczenie z socjo i egzamin pisemny z wspomnianego już literaturoznawstwa. Oł jeaa.

    • 16:44

      Ludzie z anglistyki są zaskoczeni moim podejściem do analizy wiersza na literaturoznawstwo - nie wierzą, że napiszę ją w noc przed dedlajnem.

    • 15:11

      Someone call the ambulance, there's gonna be an accident!

    • 14:57

      muzyka.onet.pl(s) jedyna pozytywna wiadomość dnia.

    • 12:39

      Sposób na przeżycie tego dnia - go with the flow.

  • Poniedziałek, 19 stycznia 2009

    • 23:45

      4 siwe włosy. Jak tak dalej pójdzie, to do końca sesji będę wyglądać jak gołąbek. No chyba że wszystkie wyrwę.

    • 22:26

      Tato, nie.

    • 21:57

      Obiecuję, że położę się spać przed północą.

    • 21:51

      Niech mi ktoś napisze z pełnym przekonaniem, że wszystko będzie dobrze-zajebiście-doskonale.

    • 21:29

      9 (?) kawa, papieros, Agaetis Byrjun i się uspokajam, nie płaczę, siadam do książek. Przecież na trzecim roku tak łatwo mnie nie wyjebią ze studiów.

    • 21:27

      [blip] ja też nie wiedziałam, ale powiedzmy, że sesja mnie usprawiedliwia.

    • 20:59

      Zabijcie mnie:/

    • 20:17

      Znów 'English summer rain' i znów zapierdalam dalej. Chociaż tak naprawdę mam ochotę położyć się i znów zacząć płakać.

    • 19:51

      Nauka dziejów - po raz kolejny zasnęłam nad książkami:/

    • 17:57

      #mistrzynizen walczy o #pucharekstudentamiesiąca i wcale się nie denerwuje:/

    • 17:01

      A przecież nie od dziś wiadomo, że to jedna z piosenek, które opisują mnie najlepiej:D

    • 17:00

      Radio postanowiło zrobić dla nas coś dobrego - jeszcze parę chwil temu ^biesiada i ja baunsowaliśmy w mojej kuchni do 'Dancing queen'.

    • 14:36

      Słońce mi świeci do pokoju. Zdecydowanie dobry znak.

    • 13:49

      Powietrze nie pachnie jeszcze wiosną, ale już niewiele brakuje.

    • 13:43

      'hold your breath & count to ten & fall apart & start again'.

    • 13:38

      Placebo, jak zawsze pomagają.

    • 13:26

      Dobrze, już, spokojnie, zapalę papierosa, będę dalej udawać, że to nie mnie dotyczy, siądę do książek, to najlepszy sposób na ściśnięte gardło i kulę w żołądku.

    • 13:24

      Kurwa, ja to jednak jestem masochistką.

    • 12:13

      Yesterday was dramatic, today is ok.

    • 10:26

      P. na anglistyce: 'Hejka, masz taką minę, jakbyś chciała kogoś zabić'. Ha, tak naprawdę chcę rozjebać cały świat.

  • Niedziela, 18 stycznia 2009

    • 23:52

      Jea, nie zrobiłam nic z SFG, ale za to położę się spać przed północą.

    • 21:28

      Jestem uosobieniem zajebizmu #mistrzynizen.

    • 21:12

      Dobrze, to jeszcze szybka powtórka z fonetyki, a później zajmę się SFG, mimo że nie mogę na to patrzeć.A jutro założę spódnicę, zrobię makijaż i będę zajebista.

    • 19:34

      45 minut rozmowy z moją mamą sprawia, że czuję się odrobinę lepiej. Baśka jest cudowna, chcę być taką matką jak ona.

    • 19:32

      Jutro będę bardzo rano jechać metrem i słuchać na zmianę 'Gdziekolwiek' i 'What a woman must do'. I będę zajebista i #niedorozjebania.

    • 16:29

      #ajdontfillajk #naukowaprzygoda

    • 16:28

      Maraton o pucharek studentów miesiąca kończymy 2.02. Oh yeeeaaaaaaa.

    • 15:57

      Włączam Megapuss, idę na zapa, a później #naukowaprzygoda - ciąg dalszy nieskończony.

    • 15:50

      A teraz siedzę, inteligentnie spoglądając na ścianę.

    • 14:21

      Skończyłam socjo.Oh yeah.

    • 13:25

      Hahaha, czytam właśnie tekst o pladze kanibalistycznych zombich atakujących świat. Tak, to też socjologia.

    • 13:14

      Go Asia. Oh yeeeeeeeeeeeeeeaaaaaaaaah.

    • 13:11

      Nie zamierzam jednak tego zrobić. Nie, kurwa, i już.

    • 13:03

      Dziś nad ranem, płacząc po raz kolejny, zaczęłam się zastanawiać, czy nie rzucić drugiego kierunku.

    • 12:55

      She must wipe away tears and reclaim strength.

    • 00:41

      Hahahaha, elementem mojej pracy na socjologię jest czytanie artykułu o kulcie UFO:D #śmierćwmleczarniach

  • Sobota, 17 stycznia 2009

    • 23:58

      Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Oh no, oh no, oh no.

    • 15:10

      #słucham 'What a woman must do'. Czuję się silniejsza dzięki tej piosence.

    • 12:33

      Miałam jakieś koszmary w nocy, jednego nie pamiętam, a w drugim jako jedyna z mojej rodziny przeżyłam tornado.

    • 02:55

      #jebaćstudia oł jeeeeaaaaaaaa:D

    • 02:04

      Zajebista pora na przypływ sił - robię ręczne pranie, sprzątam, a około 18 przewracałam się przecież ze zmęczenia.

  • Piątek, 16 stycznia 2009

    • 17:59

      przykro mi, ale to jest tekst dzisiejszego dnia.

    • 16:53

      Oh no, oh no, oh no, oh yeah.

    • 00:05

      Mmm, znów wcześnie położyłam się spać.

  • Czwartek, 15 stycznia 2009

    • 17:27

      Natomiast po przyjściu do domu usiadłam na podłodze i zaczęłam płakać. Chyba naprawdę jestem na skraju załamania nerwowego.

    • 17:20

      Łacina okazała się zaskakująco łatwa, a prowadzący bardzo sympatyczny. Jako że obniżył próg, to dostałam 4, a on zaczął się zamartwiać DLACZEGO TAK SŁABO.

    • 14:32

      Dobrze, to teraz idę spierdolić kolejne kolokwium. Ale fajnie.

    • 13:58

      Lupus, lupi, lupo, lupum, lupo, lupe. Nie wiem, czy to głupota czy coś innego każe mi się uczyć w ostatnią godzinę przed kolokwium. Jakbym wcześniej nie mogła.

    • 12:28

      Kobieta na skraju załamania nerwowego.

    • 02:10

      Chcę żeby bylo ciepło, chcę moje spodnie w panterkę.

    • 01:18

      W moim mieszkaniu panuje subtelna atmosfera zapiksów, nauki i kakaowej pielęgnacji.

    • 00:51

      Homo, hominis, homini, hominem,homine,homo. Rzygam łaciną. I gramatykę opisową też.

  • Środa, 14 stycznia 2009

    • 19:55

      Wygrałam dziś po raz kolejny w kategorii 'Ułomności dnia'.

    • 17:44

      *biegnie na metro nie przejmując się niczym przy biesiadnych dźwiękach Gogol Bordello*

    • 17:31

      Czasami dobrze wyróżniać się wyglądem.

    • 17:29

      A mówiłam tylko 'Dzień dobry', 'Do widzenia', ' Jestem' i raz powiedziałam, jak się nazywał bóg handlu w starożytnym Rzymie.

    • 17:28

      Kawa i na wykład. Samopoczucie poprawia mi fakt, że zaliczyłam MiTO i pan prowadzący podwyższył mi ocenę za AKTYWNOŚĆ.

    • 13:36

      Jestem zbyt durna na jakiekolwiek studia.

    • 13:17

      Kurwa, chcę papierosa:/:/:/:/:/

    • 13:18

      Kolokwium z SFG w plecy. Kurwa, jestem beznadziejna:/

    • 13:07

      Śniło mi się, że nie zdałam łaciny, bo powiedziałam prowadzącemu, że życie jest chuja warte, a on się obraził:D

  • Wtorek, 13 stycznia 2009

    • 21:36

      Oeza, jestem zniszczona życiem. Chyba nie nauczę się dziś tej łaciny.

    • 17:58

      Festiwal wpierdolu chwilowo zawieszony. Odpocznę chwilę po 10 h na uczelni, a później łacina. Ale lepsze to niż lokaty międzybankowe i inne pierdoły.

    • 00:31

      Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, będzie źle.

    • 00:07

      'tak naprawdę moi mili wszystko miało być inaczej, miałam życie wciągać nosem i mieć dużo miłych wrażeń' [Ballady i romanse, 'Tak naprawdę']

  • Poniedziałek, 12 stycznia 2009

    • 22:27

      #kurwa

    • 22:24

      Będzie źle, przygotuj się! *taniec na stołku w kuchni* *już nie może*

    • 21:19

      Damn, damn, damn.

    • 21:12

      *śmierć w mleczarniach*

    • 19:42

      Na myśl o jutrze robi mi się cholenie niedobrze.

    • 19:39

      [blip] to samo - mam jutro 2 kolosy i prezentację:/

    • 19:00

      #kawa, #papierosy i chomiczek w kółku biegnie dalej.

    • 14:18

      #omujborze, ^margrabia jutro o 12.50 w Trójce!:)

    • 14:11

      'Don't you break, I will not let you, I'll make sure they will not get you' [Psapp, 'Needle & Thread']

    • 13:50

      No i się nie obudziłam, i nie poszłam na fonetykę, a teraz powinnam się uczyć.

    • 01:59

      #omujborze, nie chcę się rano budzić.

  • Niedziela, 11 stycznia 2009

    • 21:35

      Ha, jestem demonem marketingu!

    • 17:10

      Wymiana zdań z ^ellik -iem, sms od ^biesiada, i już trochę lepiej.

    • 17:06

      Odnalazłam sekretnego zapiksa w, wydawałoby się, pustym pudełeczku.

    • 16:57

      Wymyślcie mi jakiś optymistyczny i realistyczny moment w przyszłości. Taki, na który warto czekać. Ja nic nie mogę wymyślić i chce mi się płakać.

    • 16:45

      Dobrze. Koniec przerwy. Metody i techniki organizacji ciąg dalszy:/

    • 16:34

      W ramach przerwy idę tańczyć i palić papierosa w kuchni.

    • 16:07

      Nie wiem, czy już mówiłam, że WYGRAŁAM ŻYCIE i że #optimasum .

    • 16:07

      Hihi: wtorek - 2 kolosy i prezentacja, czwartek - 2 kolosy. A przyszły tydzień JESZCZE LEPSZY.

    • 15:21

      Arts The Beatdoctor zawsze będzie mi się kojarzyć z czasem przed sesję letnią, z wracaniem z metra rozgrzanymi ulicami.

    • 14:51

      Moja mama powiedziała, że można nauczyć się całego semestru z dwóch przedmiotów w dwa dni. Wierzę jej.

    • 14:12

      Powszechnie wiadomo, że student najedzony to student efektywny. *ochoczo gotuje makaron* *w międzyczasie walczy z drukarką i jej kasetką*

    • 12:26

      *udaje, że wcale nie jest zdenerowowana* *udaje, że jest zajebista* *robi kawę* *pali* *bierze się za shit pt. metody i techniki organizacji*

    • 00:41

      Zniszczyłam mikroszkółkę. Pójdę na zapa i się położę, nie robiąc w międzyczasie tysiąca zbędnych rzeczy.

    • 00:21

      #mikroszkółkazarządzania #śmierćwmleczarniach

    • 00:10

      Tekst o strefie zysku mnie zabił. Szczególnie fragment o demonie zasobów. Mój demon zasobów dogorywa, więc chyba to dziś będzie wszystko.

  • Sobota, 10 stycznia 2009

    • 22:00

      Dobra, koniec pierdolenia. Jeszcze im pokażę (dupę najprędzej)!!!

    • 21:56

      Nie, nie, nie. Już nie jestem zajebista.

    • 21:50

      Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.

    • 21:35

      gonna blow my mind.

    • 21:23

      Od godziny się uczę #fail

    • 20:48

      Powoli tracę rachubę w tym, ile kaw dziennie wypijam.

    • 20:33

      'baby, did you forget to take your meds?'

    • 20:23

      #kurwa

    • 16:35

      Niech mnie ktoś zabije.

    • 16:08

      Szykuje mi się #booving z ^biesiada. Maciek, powinieneś przyznać mi jakiś pamiątkowy pucharek za wyrozumiałość dnia.

    • 16:06

      #omujborze być nie może.

    • 15:37

      Chyba jednak dziś nie posprzątam. Czas na #naukadziejów :/

    • 00:49

      Myślę, że posprzątam jutro, a później zrobię Wam zabawę pt. 'znajdz 5 różnic':)

    • 00:41

      Myślę, że w kategorii 'zasyfiona kuchnia' ^biesiada miałby coś do powiedzenia:) nawet jestem tego pewna!

    • 00:38

      Zauważcie, że na pierwszym zdjęciu nie ma ani jednego czystego naczynia na suszarce!:D

    • 00:35

      #pokakuchnie 2:) co za bogactwo szczegółów!

      default picture

    • 00:30

      ^tola, na Twoją prośbę #pokakuchnie:)

      default picture

    • 00:24

      Umyłam kubek i nawet znalazłam cukier w tym syfie. Zrobiłabym zdjecie, żeby pokazać ten dramat mojej kuchni, ale się wstydzę:)

  • Piątek, 9 stycznia 2009

    • 23:40

      Zastanawiam się, czy jestem jedyną osobą, która piątkowy wieczór spędza przed komputerem, a nie np. na dzikich baunsach. Ale ostatnio i tak mam nadmiar życia.

    • 23:11

      Wypiłabym herbatę, ale nie mam czystego kubka. Cała dwudziestka zawiera resztki kawy.

    • 23:01

      Słucham Micromusic, żeby odpocząć i żeby było troszeczkę weselej.

    • 21:42

      Wstałam jakieś dwadzieścia minut temu i postanowiłam zrobić obiad. Jestem ostatnio bardzo zmęczona.

    • 21:40

      Dzień sponsoruje kolejny durny tekst: cudowne włosy.

  • Czwartek, 8 stycznia 2009

    • 22:13

      Usiądę w kuchni, zapalę papierosa, może zrobi mi się lepiej. Powmawiam sobie, że wszystko będzie dobrze-doskonale. I położę się spać.

    • 19:39

      A jutro mam kolosa z psychologii edukacyjnej, którego zaliczę dzięki wrodzonej inteligencji. Bo nie dzięki wiedzy przecież.

    • 19:36

      Mam ochotę położyć się w ubraniu pod kołdrę i już nie wychodzić.

    • 19:35

      Oczywiście poszłam na łacinę w makijażu, który miał pokazać, że jestem zajebista i że nigdy nie płaczę.

    • 14:57

      Jednak nie będę miała kota;( jak można robić komuś nadzieję, a później zmieniać zdanie;((((((((((((((((((

    • 14:19

      Julia.

    • 13:21

      #omujborze, njus dnia wiadomosci.onet.pl(s) by ^ecce :D

    • 13:12

      'One day I'll run away, I'll run away, what will you without me?' [Julia Marcell, 'Billy Elliott']

    • 12:36

      feels like seven different kinds of shit today...

  • Środa, 7 stycznia 2009

    • 23:52

      the last in line is always called a bastard.

    • 23:36

      Wczesne kładzenie się spać:/

    • 22:28

      Jejku, na 90% będę miała kota! Jedyna pozytywna wiadomość dnia.

    • 21:22

      Poproszę: morze wódki, tonę papierosów i dwa miesiące spokoju.

    • 17:29

      #omujborze jak mi się nie chce wychodzic z domu... #pilnystudent :/

    • 16:08

      Cholera, nawet nie mam sił zrobić sobie obiadu. A niebawem idę na literaturoznawstwo:/

    • 16:04

      oto jej kluczowe elementy.

      default picture

    • 16:02

      Założyłam koszulkę, którą znalazł dla mnie Mariusz. W ten sposób dałam do zrozumienia, że mam problemy.

    • 15:59

      Na marketingu było wesoło tylko w chwili, w której dramatycznie potknęłam sie o krzesełko, niemal przewracając je, ławkę i siebie.

    • 15:58

      Żeby zachować resztki spokoju, spędzilam zajęcia patrząc przez okno na tramwaje na Służewcu.

    • 11:26

      Umieram.

    • 10:45

      Metody statystyczne. Czuje,że żyję.

    • 01:05

      Noc z marketingiem, dzień z kakałkiem.

    • 00:00

      Panika przed-marketingowa:/

  • Wtorek, 6 stycznia 2009

    • 23:46

      Hit the road, Jack.

    • 21:00

      Hihi, pomyliłam się, mam 6 egzaminów, z tym że 2 na razie w terminie nieznanym.

    • 19:32

      A ja wciąż męczę 'Doobell', zamiast zniszczyć marketing. Ale to chyba można zdać na inteligencję, c'nie? mimo że wielokrotne wybory kończą się dla mnie różnie.

    • 18:26

      8 kolokwiów, 4 egzaminy, 1 prezentacja, 1 analiza wiersza, 1 praca na zaliczenie. To wszystko w styczniu!!! GO ASIA!!!

    • 17:59

      Hmmm, mogłabym zrobić transkrypcję, zamiast takiego zapisu fonetycznego.

    • 17:54

      Ajm finkin abaut maj dorbel, łen ja gona ring it, łen ja gona ring it!?

    • 14:32

      Przez moment miałam ochotę ciepło się ubrać i iść się dosłonecznić, ale wizja jutrzejszego dnia sprowadza mnie na ziemię.

    • 14:14

      A tak poza tym, to odwołali mi jedne zajęcia. Bosko:)

    • 14:03

      [blip] chyba że zmieni mi się na 'fudefafę':D

    • 13:58

      cały dzień gra mi w głowie.

  • Poniedziałek, 5 stycznia 2009

    • 22:32

      Biesiada wieczoru (nie mylić z użytkownikiem ^biesiada) - Gogol Bordello, 'Start wearing purple' z filmu 'Everything is illuminated'.

    • 21:28

      [blip] ja zobaczyłam to u ^soniaaa, ale nie mogłam się powstrzymać:)

    • 21:04

      Chyba nigdy nie będę klejnotem marketingu:/

    • 19:47

      Śmierć w mleczarniach.

    • 18:13

      Uznanie w mazowieckim:D

    • 18:13

      Właśnie uznaliśmy, że jestem Suczini - kobietą mafii, a ^biesiada to Suczini - mężczyzna mafii.

    • 15:57

      Po rozmowie z mamą nt. sesji i wszystkich terminów zrobiło mi się najgorzej.

    • 15:02

      Po raz pierwszy od dawna słońce świeci mi do pokoju!!! Ale szkoda, że już zachodzi.

    • 11:40

      Zapomniałam wczoraj napisać: ^biesiada odkrył we mnie podobieństwo do śmiejącego się Ray'a Charles'a. Pod warunkiem, że noszę ciemne okulary w panterkę.

    • 11:16

      Przykładowe kolokwium z fonetyki mnie R-O-Z-P-I-E-R-D-O-L-I-Ł-O.

  • Niedziela, 4 stycznia 2009

    • 23:31

      Cholera, nie wiem, czy moja grupa na anglistyce będzie mnie nadal akceptować po tym poście: 'omujborze, co za emocje, chyba zaraz zemdleję':/

    • 23:22

      #omujborze, jaki marketing;/

    • 22:55

      Myślę, że nie powinnam słuchać NICZEGO i POWAŻNIE zająć się MARKETINGIEM!

    • 22:39

      Jejku, jak fajnie, mam tyle muzyki od Mariusza, że aż nie wiem, od czego zacząć.

    • 22:24

      *pani przynosi mi koszulkę do zmierzenia i mów*i: To emka. Maciek: - To na Mariusza będzie dobra! :D:D:D:D

    • 22:22

      -To ja pójdę do bankomatu. - Ale tutaj można płacić kartą. - Ale ja nie mam karty!

    • 22:21

      -Dokąd idziemy? - Nie wiem, ale tutaj kupiłem kiedyś coś dobrego do picia.

    • 22:20

      Ledwo przyjechał, a już wygrał w kategorii 'Najdurniejsze teksty dnia'. Go ^biesiada !:D

    • 12:40

      Moja mama: 'Asiu, jesteś zdolną dziewczynką.'

    • 01:50

      [blip] to pewnie mało pocieszające, ale ja też nie.Teraz mam straszne wyrzuty sumienia.

    • 01:14

      Dziś postanowiłam ukarać się za brak snu robieniem prania ręcznego. Woda po czerwonych ubraniach ma niesamowity, chory, różowy kolor.

  • Sobota, 3 stycznia 2009

    • 23:19

      Nigdy nie wiem, który klawisz myszy jest prawy.

    • 22:56

      Ten śnieg na początku stycznia to jakaś pomyłka.

    • 21:23

      Mój lastfm ma jakieś problemy z życiem.

    • 21:22

      Dziś już udało mi się osiągnąć wiele poziomów ułomności z Kamilem, który wczoraj przyjechał do Warszawy.

    • 21:18

      Och, już jutro wraca ^biesiada, znów będziemy osiągać poziom poniżej dna naszymi rozmowami, ale bardzo mnie to cieszy.

    • 21:14

      Lecę do Stanów! W walizce ^rasp, ale co z tego, i tak będzie zajebiście:D

    • 21:07

      Ja chcę jechać z ^rasp do Ameryki, nawet w bagażu.

    • 20:46

      Cholerna potrzeba posłuchania 'Lucky Boy' w wersji Outlines.

    • 02:25

      Cholera, nie mogę.

    • 02:04

      I nie będę się bać.

    • 01:58

      Zapalę jeszcze i pójdę spać, teraz już naprawdę.

    • 01:22

      Ha, dostałam 4,5. Jak dobrze, że mam ten shit z głowy.

    • 01:08

      Quiz300:/

    • 00:50

      Mam za sobą 6 stron skryptu - tytułową i spis treści i jakieś pierdoły. Go Asia!

    • 00:41

      Postanowiłam się ukarać za to, że nie mogę spać i zaraz rozwiążę test nt. własności intelektualnej.

  • Piątek, 2 stycznia 2009

    • 22:19

      Mam plan sesji zimowej, zapowiada się kusząco:/

    • 21:57

      W mieszkaniu unosi się zapach jedynej pożytecznej rzeczy, którą dziś zrobiłam. Niestety, nie jest to zapach marketingu.

    • 17:42

      Mam 11 siniaków oraz coś, co jeszcze może się wkluć na skroni. Mam nadzieję, że to światło tak pada albo że to just my imagination.

    • 16:16

      [blip], niedobrze, mi wyszło 67%:D

    • 14:47

      Umyję się i nadejdzie czas marketingu, bo cholera, naprawdę nic jeszcze nie umiem.

    • 14:29

      #omujborze śnieg pada. Zakładam, że jest zimny i nieprzyjemny i szczerze go nienawidzę.

    • 00:37

      it's not up to you, well, it never really was.

    • 00:23

      Herbata 'liść mięty' zrobiła mi dobrze na światopogląd, który jest mniej radosny niż wczoraj o tej porze.

    • 00:17

      ale pewnie mam też inne problemy.

      default picture

  • Czwartek, 1 stycznia 2009

    • 23:59

      #wstydliwewyznania : jestem złodziejką.

      default picture

    • 16:23

      O, przypomniało mi sie jeszcze jedno. Specjalnie dla Mariusza: 'jaka sexy hejka!':D

    • 16:06

      Wiem też, że zostałam mulatką wieczoru:))

    • 16:03

      Poszłabym na zapa, ale trochę się boję, jak zareaguje na to mój posiniaczony i obolały organizm.

    • 16:01

      A płyta z baunsiwem zyskała ogólne uznanie zebranych.

    • 16:00

      #omujborze , absynt to zło.

    • 15:56

      Przypomniał mi się jeden z tekstów, które mnie rozjebały: 'Trochę śmierdzę, ale mam tik-taki':D

    • 15:54

      Po imprezach u ^ellik.a i ^margrabia zawsze jestem zniszczona, ale pozytywnie nastawiona do życia:)))