Asia

Imię i nazwisko
Asia
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW
http://bzium.soup.io/

Since I was born, I started to decay, now nothing ever, ever goes my way.

  • Niedziela, 7 lutego 2010

    • 19:30

      Jestem zmęczona swoją chujowością.

  • Sobota, 6 lutego 2010

    • 22:56

      all that I could do is make your fears come true.

  • Wtorek, 2 lutego 2010

    • 19:15

      Nie muszę się uczyć. Cholera, jakie to dziwne uczucie.

  • Poniedziałek, 1 lutego 2010

    • 13:15

      Festiwal wpierdolu zawieszony do marca. Teraz się wyśpię, a później zorganizuję sobie jakieś życie.

  • Niedziela, 31 stycznia 2010

    • 22:14

      Festiwal wpierdolu - jutro ostatnia odsłona. Jeżeli to przeżyję, to zasłużę na pucharek.

    • 20:12

      W tym tygodniu - 666 odtworzeń Placebo jak na razie podaje last. 666 to numer bestii!

    • 18:26

      A tak poza tym to bitwa pod Dunkierką, polskie eskadry w RAFie, IRA, Edward VI, Winston Churchill i inne fajne rzeczy.

    • 18:21

      Od wczoraj faza na jedną piosenkę - Flesh Mechanic. Świeże, pogodne, da się wyczuć atmosferę lat dziewięćdziesiątych.

  • Sobota, 30 stycznia 2010

    • 16:16

      Jeszcze jedna kawa, milionowy zapiks i napierdalam. Obiecuję.

    • 13:45

      'Careful not to give your favors to your lonesome fucked-up neighbours, I had one who sent me her heart in a Tupperware container'. Kocham Placebo.

    • 00:04

      Kwestia kuchni i łazienki została rozwiązana. To teraz Wlk. Brytania w I i II wojnie światowej i spokojnie będę mogła położyć się spać.

  • Piątek, 29 stycznia 2010

    • 21:44

      Nie no, jednak prawda jest taka, że mam ochotę zwinąć się w kulkę i wybuchnąć histerycznym płaczem, a później tak zasnąć.

    • 21:41

      Tajemnice smrodu w kuchni i historia Anglii - przygotowanie do części pisemnej. Takie są plany na ten wieczór. Co z tego, że ledwo chodzę.

    • 20:48

      Chyba najważniejszą piosenką tej zimy będzie dla mnie 'There is a light that never goes out'.

    • 20:40

      No cóż, trzeba dalej robić swoje i nie myśleć o tym, czego już nie da się zmienić.

    • 20:21

      Bardzo Was przepraszam, ale zjebałam tak strasznie, że na pewno usłyszycie o moich zmaganiach z badaniami ope jeszcze w marcu:/

    • 17:00

      [blip] to mina pt. 'zimo, wypierdalaj!'

    • 14:49

      [blip] nie dziwi mnie to zupełnie, ^sonik ma już ogromną wprawę w przebijaniu się przez tłum, Ty pewnie też;)

    • 12:13

      Już zapomniałam jakie to fajne uczucie - gdy wyjdzie się na dwór i nie odmarzają ręce i twarz.

  • Czwartek, 28 stycznia 2010

    • 22:46

      Czuję, że jutro znów skupię się na tym, żeby ładnie wyglądać, co ponownie nie wyjdzie mi na dobre:/

    • 18:41

      Plan bojowy - teraz polityka UK, później przerwa na zapa i kawę, zaś później moje ulubione badania operacyjne.

    • 16:19

      Kiedyś tego nie lubiłam, dziś kojarzy mi się z powrotami do domu po imprezach.

    • 16:09

      Nie ma jak wstać sobie koło 15. Wtedy wydaje się, że ten egzamin o 8 rano był jakimś koszmarnym snem.

  • Środa, 27 stycznia 2010

    • 21:10

      [blip] tak, to jest możliwe! wtedy ma się podejrzanie dziwnie dużo czasu i zauważa się, że istnieje świat. Całkiem zabane uczucie;)

    • 20:16

      A poza tym bardzo bawi mnie fakt, że mam jutro egzamin o 8. O takiej godzinie to nawet ja zajęć nie miałam.

    • 20:11

      Nie ma jak zasnąć nad notatkami po wypiciu kawy.

    • 16:48

      Moje dzisiejsze odpowiedzi na prawie pracy powinny zostać wprowadzone jako nowelizacje ustaw lub nowe paragrafy w kodeksie. Zaszalałam, jak zaszalałam.

  • Wtorek, 26 stycznia 2010

    • 17:28

      NAJLEPIEJ, kurwa, najlepiej.

    • 17:27

      Spierdolił mi się dysk zewnętrzny, na którym mam całą muzykę, wszystkie zdjęcia, materiały na zajęcia i jakieś 39529383463299281 innych rzeczy

    • 01:24

      Jeżeli chodzi o strategie wejścia na rynki zagraniczne, to moje serduszko podbiła ta o nazwie 'tajemniczy mistrz'.

  • Poniedziałek, 25 stycznia 2010

    • 23:17

      Oż cholera jasna, już 23. No to kawa, zapiks i zapierdalamy.

    • 19:04

      [blip] tylko!? so-much-drama.

    • 18:21

      [blip] już-to-widzę;) ja się właśnie w podobny sposób zabieram do marketingu międzynarodowego - 'jeszcze tylko jeden papierosek':)

    • 16:46

      Jebana gramatyka. Przez tą sesję mam ochotę wypalić wszystkie istniejące i nieistniejące papierosy. A to dopiero pierwszy dzień.

    • 01:06

      To teraz najszybsza powtórka i spać.

  • Niedziela, 24 stycznia 2010

    • 23:29

      Ciekawostka na dziś: liczba mnoga od 'cactus' to 'cacti'. Lub 'cactuses', ale 'cacti' brzmi bardziej lansersko.

    • 23:25

      W ramach przerwy - zapiks, podskakiwanie i chórki w Ashtray heart.

    • 23:13

      Uwielbiam mieć całe ręce zapisane rzeczami, których nie mogę zapamiętać.

    • 22:29

      Ogarnę to gówno do 2 w nocy, a co.

    • 21:57

      [blip] w końcu jestem hardkorem i walczę o pucharek studentki miesiąca;)

    • 21:33

      Jeszcze pokażę, kto tu jest demonem gramatyki! Let's do this, bitch!

    • 21:32

      Rozmowa z mamą i znów jestem pełna wiary w swoje możliwości.

    • 19:22

      Kurwa mać, jak ja próbuję się uczyć, to sąsiedzi robią imprezę z muzyką techno:/

    • 18:45

      nic na to nie poradzę, uwielbiam tego chłopca w sukience.

    • 17:51

      Dobra, od 18 się uczę.

    • 15:29

      [blip] fajnie masz:/

    • 14:54

      Czuję, że festiwal wpierdolu zbierze duże żniwo:/

    • 14:53

      [blip] oj, nie Tobie jednej. Ciesz się, że przynajmniej jesteś już w połowie sesji, a nie tak jak ja. Jutro oficjalny początek:/

    • 14:52

      [blip] chociaż nie, ja bym wolała być mądra i piękna.

    • 14:51

      [blip] ja tam wolałabym być mądra niż piękna.